ZSZ - Kulturalnie

ZSZ - Kulturalnie

poniedziałek, 14 stycznia 2019

Szymon Kaczmarczyk z klasy I mps poleca książkę "Harry Potter i kamień filozoficzny"


Harry Potter i Kamień Filozoficzny jest pierwszą częścią z siedmiotomowego cyklu, opowiadającego o przygodach młodego czarodzieja Harry’ego Pottera. W wersji anglojęzycznej książka ukazała się w 1997 roku, natomiast w przekładzie polskim wydało ją Wydawnictwo Media Rodzina w 1999 roku. Autorką tej bestsellerowej powieści jest Joanne Kathleen Rowling, angielska pisarka, nauczycielka literatury, która stworzyła najbardziej fascynującą książkę dla młodzieży. Harry Potter jest książką dla każdego. Opisuje bogate w tajemniczość przygody. Opowiada o tym, że nawet mała, na pierwszy rzut oka niepozorna istota, może wpłynąć na losy świata i walczyć ze złem. Bohaterem jest Harry, syn sławnych czarodziejów – Potterów. Jest on chłopcem niezwykłym, od urodzenia naznaczonym piętnem w postaci blizny na czole, która powstała w niebezpiecznych okolicznościach.

Jedna z uczennic poleca film "Każdego dnia"

Film pt. „Każdego dnia” to film opowiadający o życiu 16 nastolatka który codziennie budzi się w ciele innej osoby w tym samym wieku ze swojej okolicy.
Nasz bohater sam siebie nazywa „A”, stara się on żyć według określonych sobie zasad w taki sposób, żeby nie zmieniło to życia osoby, w którym ciele aktualnie żyje.
Wszytko zmienia się, kiedy pewnego dnia poznaje dziewczynę Rhiannon dziewczyna odwraca jego świat do góry nogami. A przestaje stosować swoich zasad i robi wszystko by być jak najbliżej jej, od teraz tylko ona się liczy.

Jest to miłość z wzajemnością, ale czy może ona przetrwać w tak ciężkiej sytuacji?
Jest to świetny film, który ukazuje nam, że nie powinniśmy patrzeć na wygląd, że za nim ocenimy daną osobę warto ją lepiej poznać, zobaczyć jakie jest jej wnętrze, ponieważ książki nie ocenia się po okładce. Czasami nie lubimy kogoś, a nawet go nie znamy, wystarczy trochę rozmowy, żeby przekonać się, że wiele osób jest bardzo wartościowych, a my po prostu źle ich oceniliśmy.

Film uczy przede wszystkim tolerancji, że każdy ma prawo do szczęścia z kim chce główna bohaterka Rhi nie kocha ciała a dusze naszego bohatera co uważam za bardzo wspaniałe i myślę, że wiele z nas powinno zabrać z niej przykład tym bardziej w czasach, których żyjemy, gdzie dla większości wygląd zewnętrzny jest ważniejszy od wewnętrznego.
Jest też w nim poruszony ważny temat, jakim jest depresja u młodych ludzi i że czasem krzywdzimy innych, nawet nie zdając sobie sprawy z tego, jaką krzywdę im wyrządzamy.
Polecam ten film serdecznie wszystkim.

środa, 6 czerwca 2018

Recenzja "Zostań, jeśli kochasz" - autorka Kasia Labocha klasa II WzA


"Zostań, jeśli kochasz"

Autorem książki pt. "Zostań, jeśli kochasz" jest Gayle Forman. Została wydana w 2014 roku. Jest to poruszająca książka, skłania do przemyśleń. Ukazuje najważniejsze wartości takie jak rodzina,przyjaźń,miłość w dość prosty sposób. Główną bohaterką jest Mia,nastoletnia dziewczyna, która ma wspaniałą rodzinę, wspierającą przyjaciółkę, kochającego chłopaka i wielkie marzenia. Mia kocha grę na wiolonczeli, jest cicha i spokojna. Jej chłopak gra w kapeli, która zyskuje popularność, jest lubiany w szkole, chociaż nie stara się przypodobać ludziom. Jest to kolejna historia, w której dwie osoby z różnych światów się łączą. Nagle Mia traci wszystko. W wypadku samochodowym giną jej najbliżsi, a ona? Jest zawieszona między życiem a śmiercią. Musi podjąć bardzo trudną decyzję - odejść, czy zostać i zacząć żyć bez najbliższych. Teraz wszystko zalezy od niej. Powieść jest pisana w nieco specyficzny sposób, ponieważ  Mia, która jest narratorką, przedstawia nam swoją obecną sytuacje po wypadku oraz wraca się do przeszłości opowiadając między innymi historię jej i jej chłopaka, Adama. Książkę czyta się bardzo przyjemnie, jest pełna niespodziewanych zwrotów akcji. 

Po przeczytaniu tej książki zaczynamy trochę inaczej postrzegać pewne sprawy. Uświadamiamy sobie, że problemy dnia codziennego nie są wcale tak ważne, w porównaniu do "straty" dotychczasowego życia. Myślę, że jest to książka warta uwagi i przeczytania. Zdecydowanie sięgnęłabym po nią jeszcze ra
zdjęcie okładki nk.com.pl

środa, 9 maja 2018

Recenzja "My, dzieci z dworca ZOO" - Kasia Labocha II wzA


Książkę "My, dzieci z dworca ZOO" poleciła mi moja siostra. To właśnie dzięki niej po nią sięgnęłam, bardzo mnie zaciekawiła. Po przeczytaniu opisu na tylnej okładce, wiedziałam już, że ciężko będzie mi się od niej 'oderwać', ponieważ lubię czytać książki opowiadające o problemach młodzieży,złych wyborach, a ta książka właśnie taka jest.
 Ksiązka została napisana w 1978 roku. Autorami tekstu są Kai Hermann i Horst Rieck, dziennikarze niemieckiego „Sterna”. Jest to książka dokumentalna, tekst spisany na podstawie rozmów z Christiane F, młodą narkomanką z Berlina Zachodniego. W książce znajdują się liczne fotografie,między innymi znajomych dziewczyny.
 Główną bohaterką ksiązki jest właśnie Christiane F. młoda, narkomanka i prostytutka. Nastolatka dość szczegółowo mówi o wszystkich etapach jej nałogu. Pokazuje również na jakie czyny i poświęcenia stać narkomanów, aby zdobyć pieniądze na kolejną "działkę". Opisuje swoje bezskuteczne próby odwyku. To wszystko daje nam  straszny obraz życia nastolatków, którzy uciekają od problemów w narkotyki.
 Książka "My, dzieci z dworca ZOO" jest przeznaczona dla młodzieży, jak i dla dorosłych. Młodych może ostrzec do czego prowadzi zażywanie narkotyków, zaś dorosłym może pokazać, jak ciężko jest przetrwać nastolatkowi w okresie dojrzewania.



 Według mnie zdecydowanie warto sięgnąć po tę książkę. Choć została napisana wiele lat temu, nadal jest aktualna. Problem narkotyków wciąż istnieje. Jest widoczny jeszcze wyraźniej, kiedy to wszyscy żyją w biegu, rodzice nie mają czasu dla nastolatków, którzy zostają sami z problemami. Zdecydowanie mogę polecić tę książkę osobie w każdym wieku.


zdjęcie okładki iskry.com.pl

czwartek, 19 kwietnia 2018

Recenzja "Dziewczyny z powstania" - Marta Ledwoń II wzA


Dziewczyny z powstania" to książka która ukazuje czas Powstania Warszawskiego z perspektywy różnych kobiet - sanitariuszek, żon, narzeczonych, córek, sióstr, matek. Każda z nich walczyła w inny sposób. Jedne chwytały za broń, inne troszczyły się o rodziny lub rannych. Jest to publikacja która doskonale pokazuje nam cierpienie tych kobiet, ich siłę i determinację którymi wykazywały się niezależnie od sytuacji w której się znajdowały.
  Książka jest wzbogacona o zdjęcia kobiet i ich rodzin. Jest napisana zrozumiałym dla wszystkich językiem co pozwala lepiej ją zrozumieć.
  Polecam ją wszystkim tym, którzy pasjonują się historią II wojny światowej i tym, którzy uwielbiają słuchać wojennych historii.

zdjęcie www.znak.com.pl

środa, 11 kwietnia 2018

Recenzja komiksu "Blankets" autor Szymon Badura I TGE - Nasze recenzje


Blankets” w tytule polskim „Pod śnieżną kołderką” jest bardzo grubym komiksem w których właśnie specjalizuje się Craig Thompson twórca równie grubego co wciągającego Habibi, które liczy sobie 800 stron. Autor który stworzył zarówno scenariusz jak i przyozdobił go w rysunki, które nie są za bardzo szczegółowe, ale ich prostota sprawia, że w połączeniu z scenariuszem tworzy arcydzieło.
Po przeczytaniu tych kilku set kartek w zamian dostaniemy bardzo wciągającą historie o niczym i o wszystkim. Naprawdę dla ludzi którzy lubią wartką akcje najlepiej gdyby w ogóle nie brali tej kolubryny do rąk. Blankets jest bo prostu takim klasycznym filmem obyczajowym przeniesionym na karty komiksu, w którym teoretycznie nic się nie dzieje, ale tak naprawdę chłoniemy go z zapartym tchem. Komiks opowiada historię młodego człowieka, który i co najważniejsze z wzajemnością się zakochuje jednak co najśmieszniejsze na obozie ewangielickim. Co odpowiada głównemu motywowi czyli Bogu, każe, grzechowi. Nasz główny bohater dorasta w bardzo radykalnej rodzinie. Biednej, ale bardzo wierzącej w Boga. On za to czuje go coraz mniej, bo wiara wtłaczana na siłę z czasem przemija.
Jest to Komiks o wieże, miłościach, zawodzie, pierwszych doświadczeniach, dorastaniu, który najbardziej zbliża się do prawdziwego życia przez co tak niepokojąco się go czyta może dlatego, że w jakiś sposób każdy z nas odnajdzie tam siebie. Dla mnie komiks jest genialny z trudem można się do czegoś przyczepić i z pewnością zasługuje na bardzo wysokie uznanie i podziw dla autora.

wtorek, 6 marca 2018

Recenzja książki "Miłość bez końca" - autorka Patrycja Słupczewska


Patrycja poleca jedną z książek, którą przeczytała w zeszłym roku.

Miłość jest wtedy kiedy lecą Ci łzy a ty dalej jej pragniesz..

      Amerykański pisarz Scott Spencer napisał książkę pt ,,Miłość bez końca". O kultowej w Stanach Zjednoczonych książce Scotta Spencera dzisiejsze pokolenie pewnie nie dowiedziałoby się, gdyby nie wznowienie, którego podjęło się wydawnictwo Muza.  Spodziewałam się raczej tkliwej historii dla nastolatków, opowieści o bajkowej, cukierkowej miłości.  Co zamiast tego? Mroczna miłość, obsesyjna, która przesiąka do granic możliwości i odbiera racjonalne myślenie. Pozycja raczej dla dorosłych czytelników. Mi się podobała- sprowadza na ziemię, trochę dołuje, daje do myślenia.

      Czytając rozdział po rozdziale wyrabiałam sobie co rusz inne zdanie o bohaterach i ich czynach. Jednak, gdy przeczytałam całą opowieść jestem w stanie racjonalnie ocenić postępowanie podmiotów.
       Jeden główny bohater - David oraz kilku bohaterow drugoplanowych. Rose, Arthur i ... Jade, wielka miłość Davida.
     Szaleńcza miłość Davida i Jade, pożądanie, budząca się seksualnośc i wzajemna fascynacja wybucha z siłą, któej sami nie potrafią zrozumieć. Historia zakochanych w sobie nastolatków. Miłość wrażliwa i silna. Zbyt silna jak na młode umysły. Z czasem przestają panować nad swoimi uczuciami, przeradzając się w tragiczne skutki.
      To zdecydowanie nie jest książka, którą po przeczytaniu można odłożyc i isć spać, wrócić do rzeczywistości.

     Nie jest książką, o której łatwo zapomnieć, nie jest to zwykłe romansidło. To raczej niesamowita opowieść i miłości. O niebezpiecznej, a nawet przerażającej.
      Na początku ,,Miłość bez końca" czytało mi się trochę nudno. Akcja z początku toczyła się bardzo szybko , trzeba było się skupić, lecz warto było przecierpieć te 100 stron, by móc poznać dalsze losy Davida .

    Postać Jade wywołała we mnie frustrację, ponieważ nie wierzę w to jak człowiek bywa głupi i ślepy,nie dostrzegając starań drugiej osoby. Główny bohater jest dla mnie postacią dosyć dziwną ale z czasem rozumiałam go coraz bardziej.

    Minus ksiązki jest taki, że jest mało dialogów a bardzo dużo opisanych drobnostek.
    Książka bardzo mi się podobała i z całą pewnością o niej nie zapomnę, ponieważ wywołała we mnie bardzo dużo emocji.